Dziś jest ten wyjątkowy,ze względu na tematykę opowiadania dzień,kiedy główny bohater kończy 30 lat (Mamuniu,kiedy to zleciało :O Zaczęłam oglądać tenis jak miał 25!). Co roku obchodzi go na Roland Garros,jest tort od organizatorów i tak dalej,lecz nie w tym,co czyni te urodziny słodko-gorzkimi. Dlatego tym bardziej chciałabym życzyć Rafie:
- Wygrania Rolanda Garrosa ponownie w przyszłym roku (i oczywiście nie tylko)
- (Chociaż!) Udziału w Igrzyskach,ale miło by było ponownie zobaczyć ten obrazek i przeżyć te emocje:
- Wygrania jeszcze kiedyś Australian Open,bo przy odbieraniu tego trofeum jeszcze nie miałam przyjemności go ujrzeć a wcześniej kibicować w finale:
- Oczywiście wygrania jeszcze jakiegokolwiek Szlema. No i turnieju mistrzów bo tylko tego mu właściwie brakuje :(
- Więcej takich sesji :D :
- Więcej zdjęć z naszą Isią ;) :
- Doczekania się wreszcie takiego maleństwa: (No naprawdę wstyd,koledzy z czołówki już dawno się postarali :P)
- I oczywiście szczęścia z rodziną,bo jak wiemy to dla niego najważniejsze
Podsumowując: Wszystkiego najlepszego Rafa! Żebyś wreszcie wyzdrowiał i pograł jeszcze kilka lat. Dla mnie zawsze będziesz najlepszy <3
Buziaki!







Matko kochana, rzeczywiście!! Rafciu, trzydziecha na karku :D
OdpowiedzUsuńDołączm się do tych życzeń w zupełności. I bardzo sobie życzę, żeby grał dla nas jak najdłużej, żeby mu zdrowie na to pozwalało. Nawet boję się myśleć, co to będzie z tenisem, kiedy nasza Wielka Czwórca z Rafą i innymi w podobnym wieku odejdzie?... Ostatnio baczniej przyglądam się młodym zawodnikom, żeby mieć kogo oglądać...
Jeszcze raz sto lat Rafaelu! :* :* :*